Ale Historia![]() Wypromuj również swoją stronę |
Blog > Komentarze do wpisu
ODDZIAŁ „BUREGO” – MORDERCY, CZY PATRIOCI?66 lat temu oddział niepodległościowego podziemia dowodzony przez kapitana Romualda Rajsa „Burego” przeprowadził pacyfikację pięciu wsi z okolic Bielska Podlaskiego i rozstrzelał grupę furmanów. Było to na przełomie stycznia i lutego 1946 roku. W rocznicę tych wydarzeń zapalono znicze na cmentarzu przy pomniku ofiar i modlono się w cerkwi w Bielsku Podlaskim. Do dziś nie wiadomo jakie były motywy działania podziemia. Część historyków uważa, że była to zbrodnia ludobójstwa spowodowana uprzedzeniami religijnymi i etnicznymi, inni badacze twierdzą, że powodem tragedii był pozytywny stosunek mniejszości białoruskiej do komunizmu, co prowadziło do konfliktu z Polakami. W czasie pacyfikacji spalono wsie Zanie, Zaleszany, Końcowizna, Szpaki i Wólka Wygonowska zamieszkane przez prawosławną ludność białoruską. Według różnych szacunków zginęło od 70 do 82 osób, w tym 30 furmanów, którzy wozili oddział partyzantów po okolicy. Śledztwo w tej sprawie prowadził Instytut Pamięci Narodowej, ale kilka lat temu zostało ono umorzone. Poinformowano wówczas, że w dokumentach archiwalnych nie znaleziono potwierdzenia iż zabici furmani byli agentami UB, a mieszkańcy pacyfikowanych wsi byli działaczami komunistycznymi. Oddział „Burego” nie został też ostrzelany w żadnej wsi, co mogłoby być dla partyzantów pretekstem do odwetu. Do dziś rodziny zamordowanych nie otrzymały żadnego odszkodowania czy jakiejkolwiek innej formy zadośćuczynienia od państwa polskiego. Na drodze sądowej takich odszkodowań nie można już dochodzić ze względu na przedawnienie sprawy. Kim był „Bury” i jego oddział i co stało się 66 lat temu w okolicach Bielska Podlaskiego? Dowódca oddziału noszący pseudonim „Bury” nazywał się Romuald Adam Rajs (Reiss, Rais). W kampanii wrześniowej walczył w Armii „Prusy”, m.in. w bitwie pod Tomaszowem Mazowieckim. Rozbrojony przez Białorusinów i odesłany do Berezy Kartuskiej, Rajs powrócił do Wilna. Zaczął działać w konspiracji, najpierw w ZWZ, potem w AK na Wileńszczyźnie. Od 1943 roku był dowódcą 1 kompanii szturmowej w 3 Wileńskiej Brygadzie AK. Walczył z Niemcami i litewskimi kolaborantami. Brał udział w wyzwalaniu Wilna z rąk Niemców. Uniknął aresztowania przez NKWD i w 1944 roku w Białymstoku wstąpił do Ludowego Wojska Polskiego pod nazwiskiem Jerzy Góral. W maju 1945 roku skontaktował się z Zygmuntem Szendzielorzem ps. „Łupaszko”, zdezerterował z LWP i wstąpił do oddziałów „Łupaszki”. Nie podporządkował się rozkazowi rozwiązania Armii Krajowej wydanemu przez generała Leopolda Okulickiego ps. „Niedźwiadek” w styczniu 1945 roku. Nie rozwiązał również swojego oddziału, kiedy rozkaz rozwiązania V wileńskiej Brygady AK wydał Zygmunt Szendzielorz. Rajs i jego oddział przyłączyli się do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego i dalej walczyli na Białostocczyźnie z oddziałami UB, MO i KBW. Powiat Bielsk Podlaski był terenem specyficznym. Istniała tu liczna agentura NKWD i UB. Należało do niej wielu Białorusinów i dawnych członków partii komunistycznej. We wrześniu 1939 roku na tych terenach białoruskie oddziały mordowały polskich żołnierzy oraz cywilów. Po wkroczeniu tutaj Armii Czerwonej rabowano polskie majątki, mordowano ich właścicieli, zwalczano polskie podziemie, wywożono Polaków na Syberię. Partia komunistyczna w powiecie w przeważającej większości składała się z Białorusinów. W styczniu 1946 roku oddział „Burego” rozpoczął pacyfikacje kilku białoruskich wsi w powiecie bielsko-podlaskim. Zaczęto zatrzymywać chłopów, którzy byli prawosławnego wyznania i posiadali konia z wozem. W sumie zatrzymano 40 chłopów, którzy mieli transportować partyzantów. Po kilku godzinach uwolniono tych furmanów, którzy potrafili przeżegnać się po katolicku, co według „Burego” świadczyło iż są Polakami. 30 stycznia w lesie koło wsi Puchały Stare zamordowano 31 pozostałych furmanów. Zginęli od uderzeń obuchami siekier lub od kul karabinowych. Jeden furman przeżył masakrę. W Hajnówce żołnierze „Burego” zatrzymali 13 oficerów radzieckich i milicjanta, a dwóch Sowietów zabili. W Zaleszanach i Wólce Wygonowskiej rozstrzelali 16 osób, w tym kobiety i dzieci. We wsi Zanie zabito 24 osoby, a we wsi Szpaki 9 osób, w tym kobiety i dzieci. W kwietniu 1946 roku oddział „Burego” został rozbity i rozproszony przez jednostki KBW. Kapitan Rajs w listopadzie wyjechał na urlop do Elbląga, a w marcu 1947 roku znalazł się w Karpaczu, gdzie podjął pracę w urzędzie gminy. Jakiś czas potem, kupił pralnię i prowadził ją razem z żoną. 17 listopada 1948 roku został aresztowany przez UB. 1 października 1949 roku w pokazowym procesie został skazany na śmierć. Rajs nie przyznał się przed sądem do mordu na furmanach. Wyrok śmierci wykonano 30 grudnia 1950 roku w Białymstoku. Nie wiadomo gdzie pochowano ciało „Burego”. W 1995 roku Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił wyrok śmierci wydany na Romualda Rajsa. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że Rajs „walczył o niepodległy byt państwa polskiego”, a pacyfikacje białoruskich wsi zostały przeprowadzone w sytuacji stanu wyższej konieczności. W czerwcu 2005 roku swoje śledztwo w tej sprawie zakończył Instytut Pamięci Narodowej. Śledztwo umorzono, a w końcowym komunikacie napisano m.in. „(…) Zabójstwa furmanów i pacyfikacje wsi w styczniu i lutym 1946 roku nie można utożsamiać z walką o niepodległy byt państwa, gdyż nosi znamiona ludobójstwa”. źródło: www.dzieje.pl pl.wikipedia.org ZOBACZ ALE HISTORIĘ NA FACEBOOK!
źródło: www.dzieje.pl niedziela, 26 lutego 2012, docent73
TrackBack
Komentarze
2012/02/27 18:02:06
To jest jeszcze jakaś wątpliwość???!!!
P.S.: "Bury" nie był jedynym psychopatycznym podwładnym (czy eks-) "Łupaszki". Sam "Łupaszka" TEŻ zaakceptował łotrowski rozkaz zwierzchności (jeszcze nie słyszałem, aby polski sąd uniewinnił Niemca za wykonywanie rozkazu). Tylko ohydzie moralnej polskich sądów zawdzięczamy, że na listach zbrodniarzy nie ma tych, którzy powinni tam być. |
Mianowicie, zakapował on do UB swojego zastępcę "Rekina". Podczas procesu obarczył ppor K. Chmielowskiego (Rekina) odpowiedzialnością za mord na furmanach oraz kilka innych "patriotycznych przedsięwzięć". Chcąc ratować swoją szlachetną osobę Rajs próbował podjąć z UB swoistą grę. Zobowiązywał się mianowicie do utworzenia ze swych dawnych żołnierzy oddziału, który w szeregach ludowego WP mogłaby walczyć z UPA... Cóż, miał widać słabość do mniejszości mieszkających w Polsce...
Prawda, że ciekawe? Jak tu nie wieżyc w przysłowie, że kto mieczem wojuje ten od miecza ginie...
Polecam książkę
podziemiezbrojne.blox.pl/2008/06/WARTO-PRZECZYTAC-8.html