Ciekawsza strona historii
blogi blogi blogi Ale Historia

Wypromuj również swoją stronę
Blog > Komentarze do wpisu

KAZIMIERZ NOWAK: ROWEREM PRZEZ AFRYKĘ – CZ.1.

Kazimierz Nowak urodził się 11 stycznia 1897 roku w miejscowości Stryj na Podolu. Po I wojnie światowej przeprowadził się do Poznania, gdzie zaczął pracować w towarzystwie ubezpieczeniowym. Od dzieciństwa marzył o tym, aby podróżować po Afryce. W marcu 1922 roku ożenił się. Trzy lata później, kiedy do Polski dotarł kryzys gospodarczy, Kazimierz Nowak postanowił opuścić kraj i jako korespondent prasowy i fotograf, zarabiać na utrzymanie rodziny. Rozpoczął swoje podróże. Rowerem przemierzył Węgry, Austrię, Włochy, Belgię, Holandię, Rumunię, Francję, Grecję i Turcję. 4 listopada 1931 roku Nowak wyruszył do Afryki postanawiając przejechać kontynent rowerem z północy na południe. Wyprawa zakończyła się sukcesem i w grudniu 1936 roku podróżnik-rowerzysta powrócił do Poznania. W trakcie wyprawy Kazimierz Nowak zrobił około 10 tysięcy zdjęć. 13 października 1937 roku ten wyjątkowy człowiek zmarł zapomniany w swoim domu przy ul. Lodowej w Poznaniu na zapalenie płuc. Przyczyną było ogólne wycieńczenie organizmu i przebyte choroby. Oto pierwszy fragment jego dzienników pisanych podczas podróży po Czarnym Lądzie:

Afrykańska oaza.

„Dotarłem do oazy Gadames. Rower mój wzbudził niebywałą sensację, był to bowiem pierwszy rower, który dotarł do „Bram Sahary”! (…) Sercem i duszą oazy są jej obfite źródła wody, które sprzyjają bujnemu rozrostowi palm daktylowych, tworzących cienisty las piętnastu tysięcy drzew. Pszenicę i jęczmień zbiera się w tym szczęśliwym zakątku dwa razy rocznie. (…)

Gadames otoczona jest wysokimi na sześć metrów murami z cegły, które chronią ją przed lotnymi piaskami. Wszystkie domy zespolone są w jeden gmach, przez który przebiegają ulice-tunele. W lecie ulice te dają przewiew i przyjemna ochłodę przed straszliwym żartem słonecznym, w zimie natomiast pustoszeją niemal całkowicie. Tu i ówdzie widać szczeliny w kształcie kominów, przez które wpada w głąb światło dzienne, pozwalające dojrzeć mężczyzn siedzących na murowanych ławach. Ta część miasta należy niepodzielnie do mężczyzn, czasem tylko przebiegnie Murzynka dźwigając dzban wody na ramieniu lub przeczłapie osiołek obładowany koszami pełnymi daktyli.

Nad miastem przyziemnym, mrocznym, podobnym do piwnic, znajduje się słoneczne królestwo kobiet, miasto tarasów tak ze sobą połączonych, ze mieszkanki ich mogą swobodnie obejść całe osiedle, nie schodząc na dół. Tam kobiety gotują strawę mężom, wyplatają koszyki, piastują dzieci i oczywiście plotkują. (…)

Ciekawy jest w Gadames podział wody źródlanej na poszczególne ogrody, dokonywany za pomocą tak zwanego „zegara wodnego”. Źródło Ain el-Fras daje około 3000 litrów wody na minutę. Woda ta zbiera się w czworobocznym basenie, z którego prowadzą kanały rozgałęziające się na całą oazę. Każdy właściciel ogrodu opłaca pewną ilość miar wody, a specjalny urzędnik skierowuje odpowiednią jej ilość do odpowiedniego kanału. Miarę stanowi dziurawy kociołek, którym funkcjonariusz czerpie wodę z basenu i który stawia w odpowiednim odgałęzieniu. Kiedy woda wycieknie przez otwór w kociołku, sporządza węzełek na liściu palmowym, po czym znów napełnia naczynie i pozwala wyciec wodzie, powtarzając tę czynność tak długo, aż otrzyma ilość opłaconej wody. W ten prosty sposób dziurawy kociołek spełnia funkcję zegara, bo gdy jego zawartość wycieka na przykład w dziesięć minut, to ktoś płacący ilość sześciokrotną będzie otrzymywał wodę przez całą godzinę.

Zakupiona za pomocą „zegara” woda przepływa wpierw przez łazienki, najpierw męskie, potem żeńskie, a ponieważ normalnie temperatura jej sięga 30 stopni Celsjusza, kąpiel w kamiennych wannach ze stale przepływającą wodą jest naprawdę wielką przyjemnością. Woda wypływająca z łazienek żeńskich wpada w rozszerzenie kanału stanowiące pralnię, w którym czarne niewolnice piorą bieliznę mężów, pierwszych żon, swoją i dzieci”.

Ciąg dalszy za miesiąc, zapraszam

ODKRYJ ALE HISTORIĘ NA FACEBOOK!

Kazimierz Nowak na pustyni

źródło: Wikimedia

czwartek, 23 lutego 2012, docent73

TrackBack
TrackBack URL wpisu: