Menu

Ale Historia

Nowa ciekawsza strona historii

KULT JEDNOSTKI CZ.2.

docent73

Kult jednostki opierał się po części na fikcji. Ważny był tutaj przede wszystkim wizerunek przywódcy. Już wówczas do wizerunku politycznego przywiązywano wielka wagę. Występując publicznie, Hitler i Stalin, nie mogli być sobą, musieli grać swoje role. Hitler świadomie kreował się na wybrańca i nadczłowieka. Był zuchwały i arogancki, napuszony i pewny siebie. Jego przemówienia były starannie reżyserowane. Szczytem jego kreacji był film Leni Riefenstahl z 1934 roku pt. „Tryumf woli”. Postać Hitlera została w tym filmie przez propagandę wyolbrzymiona. Obraz współtworzył kult jednostki, podtrzymywał go. Inaczej postępował Stalin. Trzymał się z boku, przemawiał jako jeden z wielu mówców, pozował na skromnego, przeciętnego „sługę ludu”. Co ciekawe, tego jak zachować się wobec tłumu, jak z nim postępować, Stalin uczył się m.in. od aktorów moskiewskich teatrów.

Obaj dyktatorzy kreowali się jednak na prostodusznych i skromnych przedstawicieli ludu. To ujmowało zwykłych ludzi, przekonywało ich do dyktatorów. Obydwaj ubierali się skromnie, nie obwieszali się orderami i medalami, w czasie wojny nosili żołnierskie mundury. Wizerunek „człowieka z ludu” był sztuczny, ale stwarzał wrażenie bliskości ludu z przywódcą, zrozumienia ludzi przez wybitną jednostkę. Obydwaj w czasie wojny odsunęli się od życia codziennego i poświęcili pracy dla narodu i kraju. Z kolei ich życie prywatne było niedostępne dla zwykłych ludzi. Te zabiegi pr-owskie były świadomie podejmowane i miały jeden cel: umocnić kult jednostki. Hitler kreował się na wodza „uosabiającego naród”. Stalin na spadkobiercę i kontynuatora Lenina. Z czasem, wizerunek Stalina przesłonił Lenina (dosłownie dokonało się to np.: na plakatach, a w przenośni, w ludzkich umysłach). Miejsce kultu Lenina zajął kult Stalina. Od 1934 roku datuje się popularyzację nowego, oficjalnego kultu Stalina (artykuł Radka w „Prawdzie” pt. „Stalin: architekt radzieckiego społeczeństwa”). Pojawiły się wówczas określenia Stalina typu: „natchniony przewodnik”, „Mistrz Mądrości”, „Stalin Wielki”, „najświatlejszy człowiek naszych czasów” itp. Stalin posiadał wszechwiedzę i był nieomylny. Podobnie zresztą jak Hitler – przewodnik, wybraniec, wszechwiedzący i wszystkowidzący.

Taki obraz dyktatorów wspierały sztuki wizualne i plastyczne: ulotki, plakaty, obrazy, zdjęcia i filmy, pomniki i popiersia. U Hitlera nie mogącego pochwalić się aryjskim wyglądem, na zdjęciach, plakatach i obrazach eksponowano oczy oraz rozmarzony, wizjonerski wzrok. Stalina przedstawiano w ojcowskiej pozie, z dziećmi lub robotnikami, jako myśliciela z książką w ręku. Od 1932 roku podobizny dyktatora umieszczano wszędzie, w miejscach publicznych, a nawet w domach (istniał zakaz wieszania portretów Stalina w toaletach). O Hitlerze i Stalinie wydawano albumy ze zdjęciami i małe biografie wzorowane na „żywotach świętych”. Obydwaj panowie byli autorami bestsellerów wydawniczych: Hitler napisał „Mein Kampf”, Stalin - „Krótki przewodnik po historii KPZR” (napisany pod jego kierownictwem).

W jaki sposób wykształcił się kult jednostki? Rządzący, świadomie przedstawiali się jako mityczni bohaterowie, a ich zwolennicy ten wizerunek umacniali i nadawali mu sens. Powstawała obustronna więź emocjonalna. Dyktator raz wkroczywszy w swoją rolę, nie mógł już z niej zrezygnować, stawał się zakładnikiem wielbiących go mas. Stawał się „własnością narodu, więźniem własnego wizerunku, który stworzył”. Kult jednostki najczęściej przybierał kształt karykaturalny. Często wspierał się na religii i odwoływał się do niej (tak było w przypadku Hitlera, w mniejszym stopniu - Stalina). Symboliką religijną inspirowane były wizerunki dyktatorów, utwory literackie, ołtarzyki sakralne, czy „świecka liturgia” podczas chrztów i zawierania małżeństw w III Rzeszy. W obu dyktaturach istniał też ludowy kult jednostki (legendy i opowiadania mityczne, w których jako bohaterowie występowali Hitler i Stalin). Obydwaj dyktatorzy byli czczeni jako bohaterowie. Ogólnie rzecz biorąc, jak pisze Overy, kult Hitlera był mniej prymitywny niż kult Stalina. Ten ostatni był czystym bałwochwalstwem, czasami posuwał się do absurdów, popadał w śmieszność. Dla przykładu: pojawiły się wówczas pomysły, aby zmienić nazwę Moskwy na „Stalindar” lub „Stalinodar” (dar Stalina) i zmienić kalendarz, którego początek wyznaczałyby narodziny Stalina, a nie Chrystusa (co ciekawe, sam Stalin odrzucał te pomysły jako niedorzeczne).

Po co obu dyktatorom potrzebny był kult jednostki? Jaką spełniał rolę i do czego służył? Być może, jak sądzą niektórzy historycy, Stalinowi potrzebny był, aby go wspierać, wzmacniać jego poczucie wartości, był mu psychologiczną podporą. Zarówno Hitler, jak i Stalin czerpali z kultu jednostki korzyści polityczne, wzmacniali i potwierdzali swoją władzę, zabezpieczali ją i legitymizowali. Kult jednostki miał też wspierać ich rządy. Wszystko co robili było usprawiedliwione, nie musieli się tłumaczyć. Naród czcił ich jak bogów, wierzył w to co robili, przyjmował to bez zastrzeżeń. Decyzje dyktatorów były nieodwracalne i ostateczne. To kult jednostki właśnie, zapewniał dyktatorom posłuch i władzę, tłumił sprzeciw i opór, usprawiedliwiał ich niemoralne i okrutne czyny. Kult jednostki nadawał dyktatorom status wyroczni. Im większy był kult, tym mniej do powiedzenia miały partie i inni członkowie rządzącej elity. Pozostawał przywódca i długo, długo nic, chciałoby się rzec. Wszyscy inni musieli wyrzec się swoich ambicji i podporządkować się wodzowi. Obywatele, którzy nie poddawali się kultowi jednostki, podlegali represjom. Większość ludzi z różnych powodów wspierała kult jednostki. Byli wśród nich oportuniści, cynicy i gorliwi wyznawcy. Niektórzy obywatele odmawiali uznania lub poparcia kultu jednostki. Były to jednak nieliczne wyjątki.

Źródło: R. Overy, Dyktatorzy. Hitler i Stalin, Wyd. Dolnośląskie, Wrocław 2009.

Książkę udostępniła Grupa Wydawnicza „Publicat” - www.najlepszyprezent.pl

SONDY, DYSKUSJE, FOTO ALBUMY, ARCHIWALNE I NAJNOWSZE WPISY, WIADOMOŚCI HISTORYCZNE, NIEPUBLIKOWANE NA BLOGU WPISY I ZDJĘCIA. TO WSZYSTKO NA PROFILU FACEBOOK - ALE HISTORIA, CZYLI JESZCZE WIĘCEJ HISTORII NA  FACEBOOK!

Pomnik Stalina - wyraz kultu jednostki

źródło: Wikimedia

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • niewiedza.dwa

    Czy hierarchowie (przywódcy) religijni również stają się obiektem kultu jednostki?

  • docent73

    @niewiedza.dwa - niektórzy zapewne tak :) W takim wypadku często kult jednostki przeradza się w kult boski...

  • niewiedza.dwa

    Masz, docencie73, kogoś konkretnego na myśli?

  • docent73

    Nie, to takie rozważania czysto teoretyczne... :)) ale może ojciec dyrektor?

© Ale Historia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci