Menu

Ale Historia

Ciekawsza strona historii

ŚREDNIOWIECZNE MENU.

docent73

Co jedli ludzie w epoce rycerzy i zamków? Mamy na ten temat liczne i szczegółowe informacje i dość dobrze orientujemy się w średniowiecznym menu. Historia dostarcza nam sporej wiedzy o ówczesnych potrawach i przepisach kulinarnych. Ale po kolei…

Posiłki w średniowieczu były mocno zróżnicowane. Powodem był… brak lodówek, czyli możliwości dłuższego konserwowania i przechowywania żywności. Jedzono więc to, co aktualnie można było pozyskać z pola, czy lasu. Ponadto Kościół narzucał pewne zmiany jadłospisu w ciągu tygodnia, czy nawet w odniesieniu do poszczególnych dni (np.: w środy i piątki należało spożywać ryby).

Podstawą pożywienia było mięso. Spożywaniu mięsa, nieodłącznie towarzyszyła musztarda pozyskiwana poprzez mielenie w młynkach ziaren gorczycy i szafranu. Używano jej do mięsa wołu, krowy, barana lub drobiu i dziczyzny. W dni postne mięsa nie spożywano (piątek, sobota, środa, wigilia świąt, Wielki Post, w sumie 150 dni postnych w roku!). W tym czasie jedzono wyłącznie ryby: słodkowodne z rzek, jezior i stawów hodowlanych lub ryby morskie.

Studiując przepisy kulinarne z XIV wieku z Francji, wiemy iż jedzono m.in. pierożki z mięsem wieprzowym, z dodatkiem ziół i przypraw (gotowano je w cieście lub flaku z tłuszczem wieprzowym), makaron wymieszany z tartym serem i nawijany na małą pałeczkę, naleśniki i racuchy z dodatkiem kwiatów dzikiego bzu, obsmażane na oliwie. Gustowano w pierogach i plackach, sporządzano faszerowane mięsa i liczne sosy, które doprawiano dużą ilością pikantnych korzeni (używano najczęściej hizopu, pietruszki, szałwii, anyżu, kminku, cynamonu, imbiru, gałki muszkatołowej). W dużych ilościach spożywano ocet winny i sok z niedojrzałych winogron wytłaczany wiosną. Wysoko ceniony (i drogi) był pieprz.

Z jarzyn spożywano: kapustę pastewną, kapustę białą przyprawioną koprem, szpinak z odrobiną szafranu, podłużną dynię, ogórki, bób i groch. Soczewicy, pora i grochu używano do robienia różnorakich zup, w których „maczało się” chleb. Powszechnie używano jajek (gotowano je na twardo, smażono lub robiono z nich „jajecznicę”). Na „deser” były galaretki np.: z rozgotowanego w wodzie ryżu, z dodatkiem białego mięsa kurczaka, mleczko migdałowe i cukier, racuchy polane syropem z miodu i cukru, podpłomyki i różne ciasta.

W miastach liczne były „gotowe potrawy na wynos”, które wystarczyło tylko ugotować lub podgrzać (przygotowywaniem mięs gotowych do spożycia zajmowali się wędliniarze i masarze). Kwitł handel sosami, zwłaszcza bardzo wówczas popularnym sosem czosnkowym. Sporządzano też zapasy (drób w galarecie, solone lub wędzone szynki i balerony). Na zimę, w specjalnych naczyniach przechowywano konfitury na miodzie i zagęszczony sok z winogron. „Wynalazkiem” tamtych czasów była też kanapka! Wyglądało to tak, że jedzono wówczas mięso na kawałku chleba (ludzie zamożni, po spożyciu mięsa, chleb rzucali psom, biedniejsi natomiast zjadali również kromki chleba).

Można by długo pisać o średniowiecznej kuchni, menu i przepisach kulinarnych. Zastanawiam się tylko, czy nasze żołądki „podołałyby” wyzwaniu średniowiecznych potraw. Obawiam się, że mogłoby być różnie. Zapewne bez „espumisamu” i „ranigastu” by się nie obeszło. Mimo to zachęcam wszystkich do spróbowania pierożków z mięsem, racuchów z miodem, czy naleśników. Pamiętajmy przy tym, że jadali je już przed nami, 700-800 lat temu, królowie i książęta…

Na podstawie: R. Pernoud, Kobieta w czasach katedr, Książnica, Katowice 2009.

ABY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ, ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOK!

średniowieczna uczta

średniowieczny przysmak - bóbr (ogon tzw. "plusk" pokryty łuską jak u ryby)

źródło: Wikimedia.

25.04.1974 - "REWOLUCJA GOŹDZIKÓW" W PORTUGALII. >

< J. DĄBROWSKI "OSTATNIE LATA LUDWIKA WIELKIEGO 1370-1382".

Komentarze (9)

Dodaj komentarz
  • Gość: [inhet] 212.160.111.6*

    A co, podczaś tak bogatych i urozmaiconych uczt ludzi zamożnych, jadało średniowieczne pospólstwo? Śmiem bowiem powątpiewać, czy np .mięso lub ryby gościły na ich stołach (o ile w ogóle takowe mieli) częściej niż dwa-trzy razy w roku. A przecież w końcu to pospólstwo tworzy historię. I od tego, jak i ile jada, sporo zależy.

  • docent73

    Pospólstwo, czyli stan chłopski niewiele wówczas jadał, ale jeśli już to: podpłomyki, czasami placki np: jęczmienne, owsiane, oprócz tego bób, groch, soczewicę, warzywa (marchew, kapustę, cebulę, ogórki, rzepę), owoce (grusze, jabłka, wiśnie, czereśnie, sliwki), czasami ryby (często suszone), jajka, ptactwo domowe lub dzikie, rzadko lepsze mięso (często też suszone). Potrawy pieczono lub gotowano. Pito wodę, mleko, piwo. Z przypraw używano pietruszki, kopru, czosnku, gorczycy, mięty, kminku, babki, lebiodki itp.

  • Gość: [mall] abpy96.neoplus.adsl.tpnet.pl

    W sumie ciekawe jak duży wpływ miały prawa panujące w danym kraju? Minionej niedzieli na kuchnia.tv był odcinek poświęcony kuchni średniowiecznej Anglii. Fakt- program jest z dużym przymrużeniem oka i leci przez Średniowiecze dużymi skokami. Ale przykład daje do myślenia: po inwazji Normanów lasy stały się własnością króla i mało kto już miał prawo do polowania. Nie wiem na ile to prawda, ale jeśli w istocie tak było to nietrudno się dziwić temu, że jedzono bardzo ubogo.
    W sumie trudno chyba znaleźć źródła, które powiedziałyby o tym czym żywiło się pospólstwo. W końcu mało było piśmiennych chłopów i nie było komu opisywać zwyczajów, co zapewne częściej się zdarzało w przypadku mieszczan czy szlachty.

  • niewiedza.dwa

    kwestię jadłospisu pospólstwa rozwiązał kościół...
    ile dni postnych obowiązywało w średniowiecznej Europie?

  • niewiedza.dwa

    ciekawe:
    www.foodbooks.com/medieval.htm
    www.seminarium.paulini.pl/czytelnia,details,historia,48.html

  • docent73

    Gość: mall - Niestety tak to było, że w średniowieczu źródła pisane przekazywały tylko to, co dotyczyło sfer wyższych społeczeństwa (powód: feudalny system społeczny, umiejętność czytania i pisania, czyli poziom wykształcenia, edukacji społeczeństwa itp). W zasadzie mamy dość dobry obraz życia tych sfer, gdy tymczasem o wiele mniej wiemy na temat życia zwykłych ludzi tzw. "pospólstwa". Tutaj możemy posiłkować się m.in źródłami materialnymi, analogiami itp (archeologia, etnografia).
    Co do lasów, to sprawy wyglądały podobnie w całej Europie. Lasy jako regale monarsze, książęce przestały być źródłem pożywienia dla pospólstwa. Podobnie było z innymi regaliami np: akweny wodne i połowy ryb.
    niewiedza.dwa - dzięki za linki. Gdyby w Polsce było tyle książek i takie zainteresowanie historią życia codziennego, obyczajowością jak u Anglosasów... ech...
    Co do dni postnych w średniowieczu, to ja spotkałem się z danymi (wiele róźnych źródeł) według których w większości krajów europejskich liczba ta oscylowała w okolicy 150 dni w roku. Pierwszy raz spotykami się z danymi mówiącymi o 192 dniach postnych w roku na stronie u oo. Paulinów. Trudno mi w to uwierzyć, ale nie wykluczam takiej możliwości... (jak znajdę trochę czasu to może poszukam czegoś na ten temat w jakichś opracowaniach).
    Dzięki za komentarze, pozdrawiam

  • Gość: [mall] eij8.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ta kwestia zamknięcia lasów przez Normanów. W owym programie był między innymi wątek Wielkiej Karty Praw. Wynikać z niej miało między innymi 'otwarcie' królewskich lasów co miało duży wpływ na to czym odżywiała się ludność. Po jej wprowadzeniu na stołach szlachty pojawiło się znów dużo więcej dziczyzny, wcześniej dostępnej dla 'lojalnych' nagradzanych pozwoleniami na polowanie w królewskich lasach.

    I fakt- szkoda, że małe jest w Polsce zainteresowanie. Z innego programu kulinarnego brytyjskiej produkcji przypominam sobie, że 'cytowano' książkę kucharską z XIII wieku i wedle jej przepisów przygotowywano tradycyjny deser. Ciekawe czy w polskich bibliotekach cyfrowych dałoby się podobne archiwalia znaleźć.

  • docent73

    W Polsce lasy nie były "otwarte" dla pospólstwa, więc jedno źródło pożywienia nie funkcjonowało. Z tego co wiem, u nas takie księgi się nie zachowały, jeśli w ogóle były. Ciekawe byłoby, gdyby np: Makłowicz w swoim programie spróbował coś gotować według średniowiecznych przepisów. Może kiedyś producent jakiegoś programu kulinarnego w Polsce na to wpadnie? Chętnie zobaczyłbym też taki program (lub inny traktujący o życiu codziennym, obyczajowości, niekoniecznie w średniowieczu) w TVP Historia, bo jak na razie to ten kazał tv według mnie jest baaaardzo słabiutki. Pozdrawiam

  • aleksy1978

    Spotkałem się z opinią ,że na ziemiach polskich przewagę nad kaszami miał bób i groch. To one stanowiły podstawę wyżywienia.(przypuszczam ,że łatwiej się uprawiało i były bardziej odporne na klimat-ale to tylko takie moje przemyślenia na gorąco). Czy wiecie coś na ten temat? Źródła są bardzo ubogie. Pozostają domysły...

© Ale Historia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci