Ciekawsza strona historii
Blog > Komentarze do wpisu

S. CAT-MACKIEWICZ "STANISŁAW AUGUST".

Z serii „Władcy polscy” ukazała się nowa książka wydawnictwa „Universitas”. Tym razem jest to praca Stanisława Cata-Mackiewicza pt. „Stanisław August”. Nie jest to typowa biografia ostatniego polskiego monarchy, ale z pewnością jest to pozycja wartościowa i godna polecenia wszystkim czytelnikom, którzy interesują się historią.

Już sam autor książki jest na tyle ciekawą i barwna postacią, że warto sięgnąć po jego dzieło. Stanisław Cat-Mackiewicz był znanym politykiem, pisarzem i publicystą. Brał udział w I wojnie światowej (członek POW), potem walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. W latach II RP był założycielem i redaktorem wileńskiego „Słowa” oraz działaczem grupy konserwatystów wileńskich. Był też posłem na sejm z listy BBWR, a od marca 1939 roku więźniem Berezy Kartuskiej. W czasie II wojny światowej przebywał w Londynie. W latach 1954-1955 był premierem rządu na uchodźstwie. Do Polski wrócił w 1956 roku. Zmarł 10 lat później. Cat-Mackiewicz to doskonały, pełen polemicznej werwy i zacięcia literackiego publicysta. Napisał kilka znanych książek z zakresu polityki i historii. Jedną z nich jest praca traktująca o życiu i czasach ostatniego króla polskiego.

Pisząc książkę o Stanisławie Auguście Poniatowskim, autor podjął się zadania niełatwego. Stanisław August nie cieszy się popularnością wśród Polaków. Większość z nas jest mu raczej niechętna, ocenia go surowo. Tymczasem Mackiewicz stara się zweryfikować i przewartościować pewne opinie o królu Stanisławie funkcjonujące w polskiej historiografii. Czyni to z pasją, poświęceniem i publicystycznym zacięciem. Często jednak „przesadza” z obroną króla Stanisława, zwłaszcza, że w wielu wypadkach na taką obronę brak twardych argumentów, a pozostają tylko domysły i hipotezy.

Sięgając po pracę Cata-Mackiewicza liczyłem na wyjątkową lekturę i się nie przeliczyłem. Chociaż… mam pewien kłopot z tą książką… Nie jest to biografia w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie jest to też książka naukowa, historyczna. To raczej publicystyka historyczna, felieton historyczny. Nie jest on jednak pozbawiony wartości. Autor oparł swą barwną opowieść o królu Stanisławie i Polsce jego czasów, na solidnych podstawach źródłowych (aby się o tym przekonać warto zajrzeć do bibliografii zamieszczonej w książce). Z lektury pracy Mackiewicza możemy dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy o Polsce końca XVIII wieku, o głównych bohaterach tamtych czasów. Autor szkicuje szeroką panoramę ówczesnego społeczeństwa szlacheckiego. Pisze zajmująco nie tylko o Stanisławie Auguście, ale i o innych „aktorach” ówczesnej sceny politycznej. Mamy tu więc informacje o Kołłątaju, Rejtanie, Branickim i Rzewuskim, o „Panie Kochanku” i wielu, wielu innych bohaterach i zdrajcach naszej Ojczyzny. Autor przedstawia szerokie tło społeczno-polityczne ówczesnej Polski. Jest tu cała panorama problemów i uwarunkowań typowych dla epoki stanisławowskiej (zdrady, partyjnictwo, przekupstwa polityczne, rola obcych ambasadorów w Polsce, antykrólewskie nastawienie większości szlachty, jej pijaństwo, warcholstwo itp.). Działalność Stanisława Augusta przedstawiona jest na tle tychże warunków. Pozwala nam to lepiej zrozumieć króla i jego posunięcia w dziedzinie polityki. Jest to na pewno zaleta tej książki.

Jak już wspominałem, nie jest to typowa biografia. A to z kilku powodów. Autor stosuje szerokie dygresje, wielokrotnie odbiega od głównego nurtu rozważań. Snuje swoją opowieść o królu, o ludziach i wydarzeniach rozgrywających się w otoczeniu króla, a mających wpływ na jego życie i decyzje. Dla przykładu: jeden z rozdziałów poświęca masonerii w Polsce, po to tylko, aby dać czytelnikowi do zrozumienia jaką rolę w wydarzeniach rozgrywających się wówczas w Polsce, odgrywała masoneria. Rozdział ten jako wprowadzenie do dalszej opowieści mógłby być pominięty. Podobnie jest z kilkoma innymi rozdziałami. To wszystko czyni z książki Mackiewicza biografię nietypową, inną, ale i wyjątkową. Wielowątkowość rozmyślań autora, liczne dygresje, nawiązania do czasów mu współczesnych, tworzą specyficzny klimat, mieszankę historii i publicystyki. Cat-Mackiewicz szczególnie eksponuje wady Polaków, które w czasach, gdy nasz kraj ulegał rozbiorom, szczególnie ostro się ujawniły. Autor analizuje te wady, piętnuje je, a jednocześnie zastanawia się, czy coś się zmieniło w tym względzie mimo upływu lat. Jest tutaj pesymistą. Twierdzi, że nasze wady narodowe mają się dobrze (Mackiewicz pisał tę książkę w Londynie, na emigracji w 1953 roku). Wydaje się, że autorowi nie tyle chodzi o odkrywanie prawdy historycznej, ile o komentowanie postaw Polaków, ich zachowań w sytuacjach trudnych, ekstremalnych, piętnowanie ich wad. Historia Stanisława Augusta i upadku Rzeczypospolitej jest pretekstem, okazją dla Mackiewicza do rozważań na temat zalet i przywar narodu polskiego.

Dzieło Cata-Mackiewicza jest więc opowieścią o Stanisławie Auguście i jego czasach, o Polsce i Polakach w czasach, gdy Rzeczpospolita chyliła się ku upadkowi. Centralną postacią tej opowieści jest król Stanisław. Stosunek Mackiewicza do Poniatowskiego jest według mnie bardzo osobisty (autor porównuje go do Piłsudskiego?). Swojego imiennika Mackiewicz ocenia bardzo pozytywnie, broni go przed krytyką historyków, wskazuje na jego zalety (nic nie wspominając o wadach), pisze o królu w samych superlatywach. Stara się dowieść, że król został źle oceniony przez historyków, że nie był władcą chwiejnym i niezdecydowanym, ale miał duże umiejętności dyplomatyczne oraz wiedzę i mądrość polityczną.

Autor odrzuca wszelkie słowa krytyki kierowane pod adresem króla np.: przez Szymona Askenazego, broni i wybiela Stanisława Augusta w każdym rozdziale swej książki. Jest więc mocno zaangażowany, subiektywny i stronniczy przy opisywaniu ostatniego polskiego króla. Można go nawet posądzić o brak obiektywizmu i krytycyzmu w stosunku do „bohatera” swojego dzieła. Jako autor ma do tego prawo, mnie osobiście się to nie podobało. Brak było w opiniach wygłaszanych przez Cata-Mackiewicza wyważenia sądów, większego krytycyzmu do opisywanej postaci, ukazania również wad, błędów i porażek króla. Co ciekawe, sam autor nie był przekonany o tym, czy napisana przez niego książka jest dobra. Nie był do końca z niej zadowolony. Według mnie, ten melanż historii i publicystyki, mimo wszelkich moich zastrzeżeń, udał się Mackiewiczowi. Książka jest dobra, choć mogłaby być lepsza.

Pracę Mackiewicza czyta się dobrze, szybko i przyjemnie. Momentami przeradza się ona w niezłą powieść sensacyjną. Na kartach książki pojawiają się więc szpiedzy, zdrajcy, kochanki oraz pieniądze o dużych nominałach służące przekupstwom politycznym. Narracja jest płynna, wartka, język prosty i zrozumiały. Autor w jasny i przystępny sposób tłumaczy meandry polityki czasów Stanisława Augusta. Czytelnik znajdzie tu też liczne anegdoty z czasów Polski stanisławowskiej, których na próżno szukać w podręcznikach do historii i naukowych opracowaniach. To duża zaleta tej książki. Historia wychodząca spod pióra Mackiewicza jest żywa, niebanalna, bliska życiu. Nie ma w sobie tej sztywności i sztuczności, które możemy spotkać w opracowaniach sensu stricte naukowych.

Wydanie książki jest bardzo dobre. Ciekawa i oryginalna okładka przyciąga wzrok (również cena nie jest wygórowana). Dobrej jakości papier, brak błędów w tekście to również zalety. Zabrakło natomiast kilku ilustracji obrazujących opisywane przez autora wydarzenia i ludzi. Praca zawiera indeks osób, bibliografie i posłowie pióra Piotra Niemczyka (koniecznie trzeba je przeczytać!).

Książka robi dobre wrażenie. Jest interesująca i powinna spodobać się wszystkim pasjonatom i miłośnikom historii Polski. Na pewno nie zawiedzie tych, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej o królu Stanisławie i Polsce jego czasów. Z czystym sumieniem mogę ją polecić wszystkim, którzy interesują się historią.

Cat-Mackiewicz, Stanisław August

Dziękuję Wydawnictwu „Universitas” za udostępnienie książki do recenzji. 

www.universitas.com.pl

środa, 25 listopada 2009, docent73

Komentarze
Gość: Ja, 212.160.99.16*
2009/12/01 13:58:07
Ale historia... Wieki temu przecież IW PAX już to wydał w niezłym nakładzie... Odgrzany kotlet.
blogi Zagłosuj na mnie - Bloger 2009 roku - Wiadomosci24