Ciekawsza strona historii
Blog > Komentarze do wpisu

KILKA SŁÓW O CZARNOGÓRZE.

Czarnogóra to państwo od wieków postrzegane jako kraj ludzi wolnych, dumnych i żyjących w zgodzie  z naturą. Obecnie jest to miejsce licznych wycieczek turystycznych. Jednak już w XIX wieku Czarnogóra cieszyła się zainteresowaniem podróżników. Decyzja przyjazdu do tego kraju podejmowana była wówczas tylko przez wielkich śmiałków i była postrzegana niczym wyprawa do dalekich plemion Amazonii.

Mimo, że w XIX wieku powstało wiele prac opisujących życie Czarnogórców i byli oni podziwiani za tężyznę fizyczną, nie poddawanie się obcej władzy oraz umiłowanie wolności, to strach przed odwiedzeniem tego górzystego kraju wzbudzała przede wszystkim dzikość i porywczość jego mieszkańców. W zachodniej Europie wiele słyszało się o ściętych głowach oraz ludziach bez uszu i nosa, którzy cudem uchodzili z życiem z rąk czarnogórskich górali. W owym czasie, wiele się też spekulowało na temat pochodzenia tego słowiańskiego ludu, który jako jedyne państwo na Bałkanach oparł się Turkom. Mówiło się, i ta historia zyskała wielu zwolenników na zachodzie, że Czarnogórcy wywodzili się z arystokracji serbskiej, która po klęsce bitwy na Kosowym Polu schroniła się w górach i z uporem nie poddawała się islamowi.

Zachodni podróżnicy szukali w Czarnogórze odskoczni od „zgniłego zachodu”. Podziwiali nieskomplikowane, zgodne z naturą, choć bardzo skromne życie górali, ich dumę i honor. Niestety takie „wolne życie” w tym górzysty kraju mieli tylko mężczyźni. Kobieta była służącą, niewolnicą wykonującą najcięższe prace. O jej niższym statusie społecznym może świadczyć fakt, że na powitanie męża, całowała go w rękę, zdejmowała mu buty i myła nogi. Mąż mógł ją nawet za małe przewinienie zabić, lub jeśli był dobroduszny tylko pozbawić nosa. Oczywiście kobiety nie mogły przebywać w pomieszczeniach z mężczyznami. Nawet na początku XX wieku, kiedy były w towarzystwie męskim nie wolno im było siadać. Samo rozmawianie o kobietach w gronie męskim było uznawane za niegrzeczne, a jeśli już trzeba było wspomnieć o żonie mówiło się: „za przeproszeniem moja żona...”. Słowo kobieta też było obraźliwe. „Kobietą” nazywano mężczyznę, który stracił broń lub dopuścił się innego niehonorowego zachowania. Cześć i szacunek był zarezerwowany jedynie dla mężczyzn. Żony ciężko pracowały, nosiły ciężary ponad swoje siły, panowie zajmowali się wojnami. Przez ciężką pracę czarnogórskie kobiety szybko traciły urodę. XIX-wieczni podróżnicy opisywali je jako dobrze zbudowane (umięśnione), zgarbione i pomarszczone. Mężczyźni byli za to postrzegani jako bardzo przystojni, między innymi za swój wysoki wzrost.

Honor był pojmowany przez Czarnogórców w dość specyficzny sposób. Nie wolno im było uderzyć człowieka (kobieta nie zaliczała się do ludzi; „ljudi” to określenie mężczyzny, „żena” to kobieta). Jeśli ktoś został uderzony mógł zabić atakującego. Kary cielesne uznawali za niehonorowe i woleli zostać pozbawieni życia niż być pobitym. Największą jednak karą dla Czarnogórca był zakaz noszenia broni. Cenili bardzo umiejętności związane ze sztuką wojenną i władców, którzy lepiej władali szablami i pistoletami niż podwładni (Petar II trafiał do cytryny podrzuconej przez sługę, a Nikola potrafił odstrzelić trzymanego w ustach papierosa z 12 kroków).

Interesujące jest też to, że pierwsze więzienia w Czarnogórze nie miały drzwi i okien z kratami. Więźniowie w dzień mogli opuszczać swoje cele, ale na noc musieli się w nich zameldować. Zwykle nie uciekali, może dlatego, że do nóg mieli przytwierdzone 15-kilowe kule. Państwo nie łożyło na pożywienie dla więźniów, utrzymanie ich należało do rodziny.

Dziś Czarnogóra jest obiektem licznych wycieczek turystycznych m.in. z Polski. Tysiące turystów odwiedzają ten kraj i dobrze się tu bawią. Nikt tam już nie prześladuje kobiet, a trzeba też przyznać, że należą one do najpiękniejszych w Europie. Czarnogórcy nie są już tak bojowi jak kiedyś i z uśmiechem witają wszystkich gości w swoim kraju. Polecam wszystkim wyprawę do Montenegro. Naprawdę warto…

B. Jezernik, Dzika Europa. Bałkany w oczach zachodnich podróżników, Universitas, Kraków 2004.

poniedziałek, 23 listopada 2009, docent73

Komentarze
2009/11/23 19:44:17
czy to prawda, że Czarnogóra jako sojusznik Rosji w 1905, wypowiedziała Japonii wojnę i do tej pory nie zawarła z krajem kwitnącej wiśni pokoju?
-
2009/11/23 20:03:48
Całkowita prawda z tą wojną z 1905 roku. A z tego co wiem, to pokój między Czarnogórą i Japonią został podpisany pod koniec lat 90-tych XX wieku lub na początku XXI stulecia (niestety nie znam dokładnej daty i nie za bardzo mogę gdziekolwiek znaleźć dokładną informację na ten temat). To co wiem zaczerpnąłem z: "Czarnogóra. Fiord na Adriatyku" D. Nadażdin i M. Niedźwiecki, Bezdroża 2003 (przewodnik turystyczny).
-
2009/11/23 20:21:46
"Poszperałem" w internecie, bo ta sprawa mnie zaintrygowała. Na stronach rządu Czarnogóry znalazłem informację, że stosunki dyplomatyczne na szczeblu ambasadorów nawiązane zostały pomiędzy Nipponem i Montenegro 24 lipca 2006 roku.
-
Gość: inhet, 212.160.111.6*
2009/11/23 20:24:26
Ledwie 90 lat pozostawały te kraje w stanie wojny? To drobiazg - traktat pokojowy między Atenami i Spartą, kończący wojnę peloponeską, również podpisano około 1997 roku (opieram się na własnej pamięci i doniesieniu prasowym, bo innych źródeł nie udalo mi się znaleźć)
-
2009/11/23 20:42:15
czarnogórcy wysłali do azji jakiś kontyngent?
-
2009/11/24 19:34:41
Po stronie Rosjan w wojnie z Japonią brali udział czarnogórscy ochotnicy. Swojego czasu pisałem o tym w notce pt. KOTOR (kategoria: Foto historia). Z udziałem Czarnogórców w tej wojnie wiąże się anegdota o pojedynku jednego z nich z samurajem, przed rozpoczęciem jakiejś bitwy: gdy samuraj ukłonił się wedle zwyczaju przed pojedynkiem, Czarnogórzec nie czekając, ściął mu szablą głowę... Pisał też o tym najwybitniejszy poeta czarnogórski Petrovic-Njegosz w Górskim wieńcu.
-
2009/11/24 19:51:21
dzięki, muszę uważniej czytać Twojego bloga :-)
blogi Zagłosuj na mnie - Bloger 2009 roku - Wiadomosci24