Menu

Ale Historia

Ciekawsza strona historii

TORTURY I KARY W ŚREDNIOWIECZU.

docent73

W średniowiecznej Europie tortury i śmierć na szubienicy lub pod katowskim mieczem, groziły za wiele pospolitych przestępstw. Śmiercią karano m.in. za morderstwo, kazirodztwo i bigamię, herezję, a nawet kradzież. Dura lex, sed lex. Nieco lżejszymi karami było okaleczenie lub chłosta przy pręgierzu. Kary wymierzano publicznie. Odbywało się to albo za miastem, nieopodal murów miejskich i głównych bram, gdzie budowano szubienice dla skazanych, albo w centrum, na rynku miejskim, ku uciesze gawiedzi i pospólstwa. Kiedy skazańca już powieszono lub ścięto, nikt nie zaprzątał sobie głowy zwłokami. Wisielcy zostawali na stryczku tak długo, aż sami nie odpadli. Resztki zwłok kat najczęściej wrzucał do nie poświęconej ziemi nieopodal miejsca straceń. Zanim jednak skazańca powieszono lub ścięto, najczęściej poddawano go torturom. Wszystko po to, aby przyznał się do winy. Można więc było łamać kołem, co powodowało otwarte złamania kończyn u skazańca. Potem taki człowiek umierał kilka godzin lub dni. Aby „oszczędzić cierpień” skazańcowi, można też było od razu zakopać go żywcem lub spalić na stosie. Do bardzo okrutnych kar należało powolne wbijanie na pal, przypiekanie na wolnym ogniu, oraz obdzieranie ze skóry i wyciąganie jelit. W porównaniu z tymi „zabiegami”, ścięcie lub powieszenie wydawać się może „humanitarną” śmiercią. W każdym razie kary były srogie, a los skazanego przesądzony. Dzisiaj takich kar już nie ma. Jedni twierdzą, że to dobrze, inni uważają, że przydałyby się. Może jednak pozostać przy tym, co stanowi nasz dzisiejszy kodeks karny i nie wracać do przeszłości? W końcu historia nie zawsze musi się powtarzać, przynajmniej nie w tym przypadku.

źródło: internet, m.in. serwis Onet.pl.

 

© Ale Historia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci